English Arabic Bulgarian Chinese (Simplified) Chinese (Traditional) Croatian Czech Danish Dutch Finnish French German Greek Hindi Italian Japanese Korean Norwegian Polish Portuguese Romanian Russian Spanish Swedish Catalan Filipino Hebrew Indonesian Latvian Lithuanian Serbian Slovak Slovenian Ukrainian Vietnamese Albanian Estonian Galician Hungarian Maltese Thai Turkish
Masaż dźwiękiem ? jak powstał

 



Metodę tą stworzył i opracował Peter Hess. Ur.w 1941 r. w Niemczech, z zawodu dyplomowany inżynier techniki fizykalnej.

Jak sam wspomina….


- Masaż dźwiękiem jest czymś nowym dla Europejczyków – wyjaśnia Peter Hess.

- Praprzyczyną mich poszukiwań były problemy zdrowotne moje i mojej rodziny.
Z tego też względu na początku lat 80-tych zająłem się alternatywnymi metodami leczenia.
Zainteresował mnie tym wówczas badacz Nepalu – dr Niels Gutschów. Do Nepalu pojechałem więc, aby zapoznać się z różnorodnymi niekonwencjonalnymi metodami uzdrawiania.
- Jestem fizykiem, ale zawsze intrygowało mnie „niewyjaśnione”. W 1984 r. spotkałem w Nepalu naukowca prof.dr Gerta Wegnera, który zainteresował się moją pracą – badaniem miejsc mocy, bardzo dobrze posługiwałem się różdżką.- i od którego mogłem uczyć się zastosowania dźwięków.
Pamiętam w Nepalu przebywałem w buddyjskiej świątyni. Nigdy nie zapomnę ceremonii medytacyjnej – pudży. Dźwięki mantr i instrumentów początkowo wydawały mi się przyjemne. Po dwudziestu minutach poczułem ból w różnych częściach ciała. Wybiegłem na zewnątrz.
Zrozumiałem, że boli mnie tam, gdzie siedzą choroby. Dlaczego tak jest? – pytałem mnichów.
Uśmiechali się w odpowiedzi. Wiedzieli, że tam gdzie jest dobro, tam jest i zło, gdzie zdrowie tam i choroba. Musi być zachowana harmonia. Żeby zachować równowagę ciała i umysłu stosują masaż dźwiękiem. Pokazali mi misy. Zacząłem medytować razem z nimi. I od tego czasu krążę między Niemcami a Nepalem i Tybetem. Dzisiaj mogę powiedzieć, że Nepalczyków sposób patrzenia na świat jest mi znacznie bliższy niż nasz. Oni się nigdzie nie spieszą, wsłuchują się w swoje potrzeby, medytują… I są szczęśliwi.

Tak to więc powstała metoda przystosowana dla ludzi zachodu, zwana masażem dźwiękiem misami tybetańskimi wg Metody Petera Hessa®


-No dobra, ale do czego to służy? – ktoś zapyta.

Już odpowiadam słowami samego twórcy systemu.

- Ten rodzaj masażu pomaga przede wszystkim w osiągnięciu wewnętrznego spokoju – wyjaśnia Peter Hess.

- W Tybecie mówi się, że dźwięk wypędza „ złe duchy” z ciała, umysłu i duszy. Tymi „złymi duchami” są: stres, przeciążenie pracą, negatywne emocje między innymi takie jak nieżyczliwość, zazdrość, i inne.
-Powrót do harmonii umysłu i duszy następuje poprzez ciało, które masaż dźwiękiem doprowadza do pierwotnego porządku, dzięki czemu możliwy jest powrót do zdrowia. Głęboko raniące nas doświadczenia burzą nasz pierwotny porządek, co w konsekwencji doprowadza do chorób natury duchowej i fizycznej.

Należy dodać że dźwięk pomaga także w chorobach psychicznych oraz nowotworowych. Peter podkreśla jednak, że jest to metoda uzupełniająca i nie należy się spodziewać, że po jednym zabiegu dolegliwości miną. Dźwięk mis pomaga ludziom walczyć z wieloma innymi dolegliwościami, między innymi: migreną, reumatyzmem, zwyrodnieniem stawów, bólami miesiączkowymi, i wieloma innymi.

Mnisi buddyjscy leczą dźwiękami nie tylko ciało człowieka. Również aurę i czakry.


-Podczas zabiegu uruchamiane są w organizmie siły samouzdrawiające. Niektórzy twierdzą nawet, że dzięki temu czują się, jakby odzyskali swoje życie. To, na jakiej zasadzie odbywa się leczenie, daje się prosto wytłumaczyć – masaż dźwiękiem prowadzi do pierwotnej harmonii, wzmacnia organizm, docierając do wszystkich komórek, które pod wpływem jego wibracji zaczynają produkować limfocyty.

Jak wygląda zabieg (masaż) i kto może poddać się jego działaniu?

Zabieg trwa około godziny i wykonuje się go w ubraniu. Misy układa się na odpowiednich miejscach ciała, zaczynając od stóp i na stopach kończąc. Rzadko zdarza się pacjent, który nic nie odczuwa podczas zabiegu. Zdecydowana większość opowiada o głębokich przeżyciach.

Człowiek przyjmuje ten dźwięk, który jest mu potrzebny. Poprzez stopy wnika on w ciało i rozchodzi się do wszystkich komórek. Czasami klient ma złudzenie, że strumień dźwięku na chwilę się zatrzymuje, jakby trafił na przeszkodę. To są właśnie miejsca wymagające leczenia.

Masażowi może poddać i chory i zdrowy. Najlepiej raz w tygodniu. Po dziesięciu zabiegach u każdego widać efekty.


Według mitologii hinduskiej bogowie i ludzie są dźwiękiem. W naszym ciele jest dwadzieścia sześć miejsc szczególnie wrażliwych na dźwięk. Tybetańczycy przypisują je poszczególnym bogom muzyki. Połow tych punktów odbiera energię uspokajającą, a połowa pobudzającą. Muzyka służy do nawiązywania kontaktu z bogami, daje człowiekowi poczucie obecności sił niematerialnych.


Na zakończenie tego krótkiego artykułu zadamy istotne pytanie, na które odpowie twórca systemu.

Czy masaż dźwiękiem jest leczeniem?

 

- Masaż dźwiękiem jest leczeniem tylko wówczas, kiedy zostanie celowo do tego użyty. Masaż dźwiękiem, który jest stosowany w celu odprężenia, nie jest leczeniem. Jednakże faktem jest, że zlikwidowanie stresu powoduje wzmocnienie sił samouzdrawiających i efekt leczniczy jest w takim przypadku niejako „efektem ubocznym”.



autor: Dawid Kwaśniewicz


 

Licznik odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj53
mod_vvisit_counterWczoraj81
mod_vvisit_counterBieżący Tydzień134
mod_vvisit_counterMiniony tydzień546
mod_vvisit_counterBieżący miesiąc548
mod_vvisit_counterMiniony miesiąc2534
mod_vvisit_counterWszystkie dni68251

We have: 1 guests online
Twoje IP: 38.107.179.220
 , 
Today: Lut 07, 2012